Likwidacja Straży Miejskiej w Ostrołęce. Czy radni poprą pomysł prezydenta?

Na najbliższej sesji Rady Miasta, 26 września, radni zadecydują o tym, czy przychylić się do propozycji prezydenta Ostrołęki Łukasza Kulika i zlikwidować Straż Miejską. Zapytaliśmy niektórych radnych, czy ich zdaniem to dobry pomysł.


Przewodniczący Rady Miasta Wojciech Zarzycki (Nasza Ostrołęka) uważa, że straż powinna dalej działać w mieście.

– Zdecydowanie uważam, że Straż Miejska jest potrzebna – zaznacza. – Za tym przemawia wiele czynników.

Przewodniczący wylicza niektóre z nich: strażnicy dbają o ład i porządek, prowadzą Akcję Posesja, interweniują na prośby mieszkańców, pomagają w sytuacjach szczególnych, jak w przypadku pilnowania przerwanego wału. Dyżurowali też przy wjeździe na przeprawę zastępczą, aby nie wjeżdżały na nią tiry.

Wielokrotnie jako mieszkaniec korzystałem z ich pomocy i zawsze wywiązywali się rzetelnie ze swoich obowiązków.

Wojciech Zarzycki podkreśla też, że straż pełni rolę edukacyjną (wizyty w placówkach oświatowych), a także reprezentacyjną.

– Swoje zadania statutowe dobrze wypełnia. Pewne rzeczy można oczywiście poprawić.


Podobnego zdania jest radny Jerzy Grabowski (Prawo i Sprawiedliwość):

– Łukasz Kulik, nie jako prezydent, ale mieszkaniec miasta, parę lat temu składał obywatelski projekt likwidacji Straży Miejskiej i wówczas byłem przeciw niemu – mówi. – Postulowaliśmy, jako klub radnych PiS, za tym, żeby miała ona wręcz więcej kompetencji. Optowaliśmy też za zwiększeniem zatrudnienia, ponieważ zadań jej przybywało, a strażnicy doskonale się sprawdzali. Teraz też jestem przeciwko likwidacji.

Jerzy Grabowski jednocześnie zaskoczony jest tym, że to akurat prezydent złożył projekt uchwały.

Była inna deklaracja prezydenta, mówiąca o referendum mieszkańców w tej sprawie – przypomina.


Radny Mariusz Popielarz (Koalicja Obywatelska) uważa, że prezydent złożył projekt uchwały zbyt pochopnie.

– Nie jest to fortunny pomysł, ale na sesji Rady Miasta będzie jeszcze dyskusja i myślę, że wszystkie strony, łącznie z projektodawcą, są otwarte na wysłuchanie argumentów.

Mariusz Popielarz dodaje też, że zawsze każda instytucja czy formacja może działać lepiej po wprowadzeniu pewnych zmian.

I myślę, że warto o tym rozmawiać – mówi.


Inaczej niż przedmówcy uważa Stanisław Szatanek (Ostrołęka dla Wszystkich). Wspomina, że zbierał podpisy pod obywatelskim projektem uchwały o likwidacji Straży Miejskiej zaproponowanym przez Łukasza Kulika. Wówczas ostrołęczanie, z którymi rozmawiał, mieli wiele zastrzeżeń co do pracy strażników i co do sensu działania tej służby w Ostrołęce.

– Według mnie nakładają się kompetencje Straży Miejskiej i policji – mówi. – W takich miastach jak Ostrołęka, gdzie nie ma turystów, nie ma aż tak wielu mieszkańców i zagrożeń dla bezpieczeństwa, dublowanie tych kompetencji jest niezasadne.

Są miasta większe od Ostrołęki, gdzie zlikwidowano Straż Miejską – przykładem Lubin.

Stanisław Szatanek dodaje również, że likwidacja Straży Miejskiej przyniesie też niezbędne dla miasta oszczędności (radny uważa, że wkrótce przyjdzie spowolnienie gospodarcze, a w miejskim budżecie pieniędzy będzie mniej z powodu obniżki podatku PIT).


O likwidację Straży Miejskiej spytaliśmy też radnego Mariusza Mierzejewskiego (Bezpartyjne Miasto).

– Zadaję sobie pytania: jak nie Straż Miejska to co – jaka jest dla niej alternatywa? Kto może przejąć zadania strażników, czy mamy wypracowane na taką ewentualność rozwiązania? A może w ogóle nie musimy ich wypełniać? Jeśli uzyskam odpowiedzi na te pytania, wtedy mogę zastanawiać się nad ostatecznym podjęciem decyzji.

Obecnie z informacji, które posiadam, wynika, że Straż Miejska jest potrzebna. Pełni wiele funkcji, których policja nie wykona.

Mariusz Mierzejewski przyznaje, że w wielu miastach, miasteczkach zlikwidowano straż. Ale nastąpiło to po tym, jak strażników pozbawiono prawa do korzystania z fotoradarów (w tych miastach strażnicy odpowiadali głównie za obsługę fotoradarów i nakładanie mandatów, gdy ich tego pozbawiono, stali się zbędni).

– Formacja Straży Miejskiej czy służby podobnej do niej występuje w wielu państwach, miastach i spełnia różne role w zależności od tego, jakie są potrzeby – kontynuuje Mariusz Mierzejewski. – Można zastanowić się nad efektywnością pracy strażników, czy nie można zmodyfikować jej zadań, aby bardziej odpowiadały potrzebom ostrołęczan. Obawiam się jednak, że likwidacja straży może skutkować powstaniem większej ilości problemów.

najnowszy najstarszy oceniany
Gość.Gość
Gość
Gość.Gość

Chiałem bardzo, ale inni mi nie dali. Ha ha.

Karol
Gość
Karol

Dobry artykuł, są opinie różnych stron,

Nick
Gość
Nick

Kulik chce sprawę rozegrać radnymi, ale będziemy pamiętać, kto był pomysłodawcą

Max
Gość
Max

Trzymajcie się Chłopaki ze Straży, mam nadzieję, że radni się nie podłożą prezydentowi, który ciągle zwalnia i chce rozwiązywać

Max
Gość
Max

Szatanek, weź się rozwiąż, ludzie mają do cenie zastrzeżenia

Mak
Gość
Mak

Pan Szatanek komoromituje sie i nasze miasto.

ela
Gość
ela

Kulik dla ściemy złożył projekt a jego radni z którymi ułożył radę miasta tego nie poprą i powie chciałem ale rada nie zgodziła się. Taka ściema . musi ściemniać bo w kampanii wyborczej obiecywał głupoty i teraz z nich się wywija.

Zuzia
Gość
Zuzia

To prawda próbuje zwalić na radnych, bo sam ma za mały łeb

Jerzy
Gość
Jerzy

Ten Kulik jest chytry jak lis ,cudzymi rekami chce załatwiać swoje sprawy ,lepiej niech się weźmie za ten brud i bałagan na naszych ulicach ,takiego syfu nie było dawno, niech się z tym cwanym Szatankiem weźmie za porządek na naszym mieście.