Likwidacja Straży Miejskiej w Ostrołęce. Co prezydent sądzi o strażnikach i jaka może czekać ich przyszłość?

Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik chce likwidacji Straży Miejskiej. Jego pomysłem zajmą się radni na sesji 26 września. Uzasadnienie do projektu uchwały prezydenta nie jest przesadnie długie (długa zapewne będzie dyskusja na temat likwidacji Straży Miejskiej na sesji Rady Miasta). W nim przytoczono opinię prezydenta Łukasza Kulika o strażnikach miejskich.

A w uzasadnieniu czytamy:

„W opinii prezydenta miasta Straż Miejska nie spełnia oczekiwań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i porządku na terenie miasta, w szczególności w kontekście kosztów jej utrzymania.

W roku 2018 wydatki na Straż Miejską wyniosły 1.701.975,77 zł, a dochody z mandatów 23.802,32 zł.

W I półroczu 2019 r. wydatki na działalność straży miejskiej wyniosły 905.583,48 zł natomiast wpływy z mandatów 12.470,99 zł.”

Roczne koszta w związku z funkcjonowaniem Straży Miejskiej mogą robić wrażenie – w końcu mowa o kwocie 1,7 mln zł (za 2018 rok). Jak ona się ma w porównaniu z innymi wydatkami miasta?

1,7 mln zł to nieco mniej niż 0,5 proc. wydatków miasta w 2018 roku. To mniej o ok. 100 tys. zł niż wynosi pula pieniędzy przeznaczonych na budżet obywatelski. To mniej więcej tyle, ile wynosiła w 2018 roku dotacja dla Parku Wodnego w Ostrołęce i tyle, ile kosztowałyby remonty budynków Galerii Ostrołęka i Urzędu Stanu Cywilnego. To też mniej więcej tyle, ile miasto straciło dotacji rządowej ze względu na opóźnienia w przebudowie ul. Blachnickiego.

Prezydent uważa, że Straż Miejska „nie spełnia oczekiwań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i porządku na terenie miasta”. Przypomnijmy jednak, że to strażnicy dyżurowali na rondzie Siemowita III, zawracając ciężarówki chcące przejechać przez most, pilnowali też uszkodzonego wału.

Są także podczas każdej większej imprezy w mieście – dbają o przestrzeganie porządku i bezpieczeństwa. Zabezpieczają też m.in. uroczystości religijne. Interweniują w przypadku pijanych osób, prowadzą biuro rzeczy znalezionych oraz nadzorują monitoring miejski. W 2018 roku przeprowadzili łącznie ponad 7,5 tys. interwencji.

Ratusz wskazuje w uzasadnieniu, że lepiej – zamiast utrzymywania Straży Miejskiej – byłoby wspierać finansową policję i np. inwestować w monitoring miejski (ktoś musi go jednak obsługiwać). Co ciekawe, innego zdania jest sama policja – Komendant Wojewódzki Policji w Radomiu po zasięgnięciu opinii Komendanta Miejskiego Policji w Ostrołęce wydał negatywną opinię co do likwidacji Straży Miejskiej w Ostrołęce.

W uzasadnieniu napisano też o przyszłości, jaka w przypadku likwidacji czeka strażników miejskich (obecnie zatrudnionych jest 17 osób). Zostaną im wypowiedziane umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracowników, z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Przysługuje im odprawa pieniężna w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.

najnowszy najstarszy oceniany
Tom
Gość
Tom

Myślenie jest takie – Straż nie zarabia to zlikwidować . Ale idąc dalej : szkoły nie zarabiają – zlikwidować ? Szpitale nie zarabiają – zlikwidować ? Centrum Kultury nie zarabia – zlikwidować ? Itd. Wreszcie – Urząd Miasta nie zarabia- zlikwidować?

Wictor
Gość
Wictor

Za to doradcy i Kaszany są potrzebni!

Referendum
Gość
Referendum

Zulik też nie spełnia naszych oczekiwań

Kuba
Gość
Kuba

Znaczy, że nie zarabiają na siebie te 1,7 mln? Zastanawiam się jaki byłby krzyk gdyby rzeczywiście wyrabiali taką kwotę w mandatach.. Poza tym w takiej formacji nie da się wszystkiego przeliczyć na PLN..

Mieszkanka
Gość
Mieszkanka

Moim zdaniem są potrzebni. Chociażby po to co robią, czy Policja będzie w stanie ogarnąć wszystko co robi plus obowiązki Straży Miejskiej ?na te chwilę już wielokrotnie Policja nie zdążą, nie są w stanie wielokrotnie wesprzeć imprez miejskich- zawsze pomocna była Straż Miejska. No nic zobaczymy co się nadzieję dalej… choć nie widzę tego pozytywnie 🙁 powoli zaczynam obawiać się żyć i rozwijać w tym mieście:(