Lato 1939: ostatnie wakacje przed wojną…

Przedwojenne lato 1939 r., mimo wyczuwalnej w wielu ówczesnych wspomnieniach grozy, często określanej wyrazem ciszy przed burzą, tym niemniej było dla Polaków ostatnią okazją do beztroskiego wypoczynku.

23 czerwca zakończył się rok szkolny. Już kolejnego dnia w całym kraju rozpoczęły się trwające do 2 lipca obchody Dni Morza. Główne ich hasło: „Nie damy odepchnąć się od Bałtyku”, poparte jeszcze bardziej radykalnymi dewizami „Nie ma Polski bez Gdańska i Pomorza”, „Wara od tego, co polskie” wymownie podkreślały skalę napięcia w stosunkach z III Rzeszą.

Mieszkańcy oraz goście stolicy od początku czerwca mogli umilać sobie czas na nowo otwartym Torze Wyścigów Konnych Służewiec. Myśli amatorów koni w tym czasie skupiały się na aferze wokół byłego olimpijczyka w zawodach konnych Jerzego Sosnowskiego, który od 1934 r. był kierownikiem polskiej placówki wywiadu. 17 czerwca 1939 r. skazano go na 15 lat pozbawienia wolności i 200 tys. zł. grzywny pod zarzutem zdrady i współpracy z Niemcami.

Bluszcz, 8 lipca 1939 r., nr 28

Przybliżenie się burzy wojennej można było zauważyć po zmniejszeniu ruchu turystycznego nad morzem. Dało się to zaobserwować zarówno w znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie z Gdańskim Sopocie czy Gdyni, jak również mniejszych popularnych w okresie międzywojennym kurortach: na Helu, w Jastrzębskiej Górze, Wielkiej Wsi – Hallerowie (obecnym Władysławowie) czy Jastarni.

Mniejsza liczba turystów skutkowała spadkiem dochodów właścicieli nadmorskich domków letniskowych i sklepikarzy. Mimo to, życie toczyło się normalnym trybem. Odbywały się imprezy i spotkania towarzyskie w hotelach i klubach, chętnie korzystano z uroków kąpieli morskich.

Polacy w okresie międzywojennym przyzwyczaili się do odpoczynku w górach. Jednym z najbardziej obleganych kurortów było Zakopane. Lubiła tam spędzić czas cała elita artystyczna. Związane z ówczesnymi celebrytami afery i skandale przyciągały do Zakopanego zwykłych turystów, którzy chcieli na własne oczy obserwować życie codzienne elity.

Lato 1939 r. było bogate w słońce, toteż ówczesne media w pogoni za głośnymi tytułami trąbiły o występujących powodziach oraz o występowaniu burz z gradobiciem.

Narastające napięcie próbowano rozładowywać dobrym humorem. W gazetach było pełno żartów z najwyższych dostojników niemieckich na czele z Hitlerem.

Sytuacja międzynarodowa sprawiła, że coroczne obchody rocznic zwycięstwa pod Grunwaldem oraz Bitwy Warszawskiej miały w 1939 r. wyjątkowy wymiar.

Garwolin, półkolonie, dzieci na trawie. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Sukcesem lata 1939 r. było wejście przez polskich himalaistów Jakuba Bujaka i Janusza Klarnera na szczyt siedmiotysięcznika Nanda Devi Wschodniej (7434 m). Niestety, osiągnięcie tę zostało przyćmione śmiercią dwóch innych uczestników wyprawy, co sprawiło, że prasa rozpisywała się o „klątwie bogini Kali-Nanda”.

Temat ten doskonale wpisywał się w bardzo popularne wtedy „badania” nad zjawiskami nadprzyrodzonymi. Jeszcze we wcześniejszych latach gazety często publikowały ogłoszenia i przepowiednie różnego rodzaju wróżek. Jednak nawet najbardziej „przezorne” spośród nich nie mogły przewidzieć, jak straszliwa wojna stoi już za progiem.

Zdjęcie główne: Lato 1939/Narodowe Archiwum Cyfrowe