Kpt. Aleksander Bednarczyk. Skazany na karę śmierci przez ścięcie toporem. Poległ od kul

Żołnierz Wyklęty to żołnierz Niezłomny. Taki, który nie dał się kupić władzy niemieckiej i władzy sowieckiej. O wolną Polskę walczył do końca. Jednym z takich żołnierzy był kapitan Aleksander Bednarczyk „Adam”. To jeden z najwybitniejszych organizatorów ruchu niepodległościowego na ziemi ostrołęckiej.

W biogramie IPN czytamy: Kpt. Aleksander Bednarczyk „Adam” urodził się w Rzekuniu (pow. Ostrołęka). Ukończył podchorążówkę rezerwy piechoty, otrzymując przydział do 33 pp „Strzelców Kurpiowskich” w Łomży. W styczniu 1937 awansowany do stopnia podporucznika rezerwy piechoty. Brał udział w wojnie obronnej 1939 w jednostkach Obrony Narodowej. Po zakończeniu kampanii wrześniowej powrócił na teren pow. Ostrołęka. Od maja 1940 był żołnierzem ZWZ, a następnie AK w Obwodzie Ostrołęka (krypt.: „Sęp”, „Jeleń”, „Gruszka”).

W komendzie obwodu pełnił różne funkcje, najdłużej – szefa wyszkolenia. W czerwcu 1944 został wyznaczony dodatkowo na stanowisko komendanta II „Ośrodka walki”. Uczestniczył w akcji „Burza” w szeregach 5 puł (spieszonych) AK. W październiku 1944 jego kwatera we wsi Brzozowa została wykryta przez Niemców, a on sam aresztowany razem z dwoma współpracownikami. Przewieziono go do obozu karnego w Działdowie, gdzie sąd wojskowy z Ciechanowa skazał go na karę śmierci przez ścięcie toporem.

Wyrok miał być wykonany w obozie koncentracyjnym w Stutthof, jednak w trzeciej dekadzie grudnia 1944 ponownie przewieziono go do Działdowa w celu wznowienia śledztwa. Podczas ewakuacji obozu w styczniu 1945 uciekł i powrócił do pracy konspiracyjnej. W listopadzie został awansowany do stopnia porucznika. W lutym 1945 mianowano go na stanowisko komendanta poakowskiej organizacji AKO w Obwodzie Ostrołęka. Od września 1945 kierował Obwodem Zrzeszenia WiN Ostrołęka (krypt. „Dorota”).

Od sierpnia 1946 pełnił również obowiązki prezesa (inspektora) Inspektoratu Mazowieckiego WiN obejmującego powiaty (obwody): Ostrołęka, Zambrów i Ostrów Mazowiecka oraz częściowo Radzymin i Węgrów. Jesienią 1946 za pośrednictwem Komendy Obwodu Ostrów Mazowiecka podporządkował sobie pozostałości organizacji poakowskiej – ROAK – w pow. Pułtusk, tworząc na ich bazie nową strukturę – Obwód Pułtusk WiN (krypt. „Paulina). 1 VI 1946 awansowany do stopnia kapitana. W okresie służby w szeregach ZWZ-AK-AKO-WiN odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V kl., Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami i Krzyżem Walecznych.

Był jednym z najwybitniejszych, a dziś zupełnie zapomnianych, organizatorów ruchu niepodległościowego na Ziemi Ostrołęckiej. W nocy z 19 na 20 XI 1946 został otoczony przez grupę operacyjną UB z Ostrołęki na kwaterze znajdującej się w gospodarstwie Czesława Kruczyka we wsi Gnaty (gm. Lelis). Poległ śmiercią żołnierską od kul funkcjonariuszy UB, próbując wyrwać się z „kotła”. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane. 

To, czego nie ma w oficjalnej biografii dopowiada nam Anna Nosek, bratanica kpt. Aleksandra Bednarczyka „Adama”.

W nocy, z 19 na 20 grudnia 1946 roku, operacyjna grupa UB z Ostrołęki otoczyła kwaterę „Adama” znajdującą się w gospodarstwie Czesława Kruczyka „Bociana” we wsi Gnaty Lelis. Kapitan jednak nie zamierzał złożyć broni, został postrzelony podczas próby wyrwania się z okrążenia, Funkcjonariusze aparatu UB nie udzielili mu pomocy medycznej. Zmarł podczas transportu do Ostrołęki. Wypowiedział ostatnie zdanie do Bladego „Roman ratuj”.

Przez kilka dni zwłoki leżały na ziemi na dziedzińcu PIBP w celu identyfikacji żołnierza WiN. Ciało wrzucono do Narwi, skąd kilka kilometrów dalej wyłowił je rybak Nurczyk z Dzbenina. Ten powiadomił rodzinę. Bracia Bednarczykowie przewieźli ciało do grobu w obecności ks. M. Skłodowskiego, gdzie pod osłoną nocy złożono je do grobu.

W mojej pamięci biografia kpt. „Adama” na zawsze pozostanie jako przykład brutalnego wpływu historii na los jednostki. Za życiem stryjka skrywa się bowiem okrutna historia. Mama opowiadała mi o nim. O losie wyklętych. A także o tym, że straciła męża, a mojego ojca, w wyniku zemsty – wspomina Anna Nosek, bratanica kpt. Aleksandra Bednarczyka „Adama”.

Fot. Archiwum rodzinne Anny Nosek

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gość

„W biogramie IPN” jest błąd powtarzany od lat (listopadowa data śmierci), który i wy powtarzacie, choć niżej w informacji od p. Anny jest jasno napisane o grudniu. Czytajcie ze zrozumieniem

Rgl

Wielki człowiek! Chwała bohaterom!