Koronawirus Ostrołęka. Czy ostrołęczanie stosują się do nowych ograniczeń? (zdjęcia)

Koronawirus Ostrołęka: obowiązują już nowe ograniczenia w przemieszczaniu się, bardziej restrykcyjne. Czy ostrołęczanie stosują się do obostrzeń i czy Ostrołęka opustoszała z powodu widma epidemii koronawirusa? Sprawdziliśmy.

Od środy 25 marca obowiązują ograniczenia w przemieszczaniu się. Co one oznaczają? Nie można swobodnie się przemieszczać poza celami bytowymi, zdrowotnymi, zawodowymi. Owe wyjątki to: dojazd do pracy, wolontariat na rzecz walki z koronawirusem czy „załatwianie spraw niezbędnych do życia codziennego”.

Takimi sprawami są m.in. zakupy, opieka nad bliskimi, wyjście z psem czy do lekarza, ale też wyjście na spacer do parku lub lasu (pamiętać jednak trzeba, aby unikać ludzi). Więcej przeczytacie o tym tutaj: Rząd wprowadza ograniczenia przemieszczania!, Czy można wyjść na spacer do parku bądź do lasu?

Nowe obostrzenia mające uchronić nas przed epidemią koronawirusa obowiązywać będą do 11 kwietnia.

W środę 25 marca rano przejechaliśmy się ulicami Ostrołęki, aby sprawdzić, czy mieszkańcy miasta stosują się do nowych ograniczeń.

I szczerze powiedziawszy – w porównaniu z ostatnimi dniami – niewiele się zmieniło.

Mniej pieszych jest z pewnością na osiedlach, więcej – w centrum Ostrołęki, w okolicach sklepów. Warto tu jednak zaznaczyć, że z pewnością wiele osób musiało wyjść z domu: a to do apteki, a to na zakupy, a to na spacer z psem. Niektórzy są zmuszeni pracować na dworze.

Większość ostrołęczan, których spotkaliśmy, to osoby po 50. roku życia, seniorzy. Niewiele było osób młodych, ale być może to ze względu na porę dnia.

Pociesza fakt, że stojąc w kolejkach (do bankomatu, apteki, sklepu) ostrołęczanie starają się zachować odległość 1-2 metrów. Niestety, mijając się na chodniku, na zachowanie bezpiecznego dystansu już nie ma szans.

Koronawirus Ostrołęka – galeria zdjęć

Dodaj komentarz

avatar