Korona ma spore możliwości – wywiad z Tomaszem Staniórskim

Meczem u siebie (23 marca) z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki piłkarze Korony rozpoczną rywalizację w rundzie wiosennej w ramach rozgrywek o mistrzostwo IV ligi mazowieckiej.

Trenerem ostrołęckiej drużyny jest od stycznia Tomasz Staniórski, który przed ponad dziesięcioma laty reprezentował barwy Korony jako piłkarz, a obecnie poprowadzi ostrołęczan do walki o ligowe punkty. Piłkarska wiosna już tuż, tuż…

Jak wyglądały przygotowania drużyny? I czy wszystkie plany oraz zamierzenia udało się panu w okresie zimowym zrealizować?

Przygotowania rozpoczęliśmy dość wcześnie, bo już 7 stycznia odbył się pierwszy trening. W początkowej fazie przygotowań trenowaliśmy pięć razy w tygodniu na boisku i w siłowni. Obciążenia były duże. Dziękuję zawodnikom za zaangażowanie i profesjonalne podejście do zajęć. Kawał dobrej roboty wykonał Michał Lelujka, który odpowiada za przygotowanie motoryczne zawodników, jemu też należą się podziękowania. Wszystko, co sobie założyliśmy, jak dotąd, udało nam się zrealizować. Ważne też, że obyło się bez kontuzji i poważniejszych urazów.

Czy coś Pana zaskoczyło w funkcjonowaniu klubu, drużyny? Jakie ma pan wnioski w tym zakresie?

Jeśli chodzi o drużynę, to jestem mocno zbudowany podejściem chłopaków do treningów i ich zaangażowaniem. Jestem przekonany, że przyniesie to wymierne efekty w lidze. Natomiast w sprawach organizacyjnych jest w klubie poukładane. Ogromne słowa uznania należą się prezesowi, członkom zarządu oraz wszystkim ludziom, którzy są związani z klubem. Dzięki ich zaangażowaniu, mimo różnorakich przeszkód, udało nam się przygotowywać do rundy wiosennej w dobrych warunkach.

Czy na dzień dzisiejszy zespół jest już w stu procentach gotowy do ligi?

Dzisiaj jeszcze zawodnicy mogą odczuwać trudy przygotowań, ale do startu rozgrywek ligowych jest trochę czasu. Wierzę, że na pierwszy ligowy mecz każdy z chłopaków będzie w optymalnej swojej dyspozycji.

Korona rozegrała do tej pory 10 sparingów, z czego pięć wygrała i pięć przegrała? Które z tych spotkań ocenia pan najlepiej, a o którym należałoby zapomnieć?

W każdym z rozegranych meczów były lepsze i gorsze momenty. Ja jednak staram się analizować mecze sparingowe głównie pod kątem realizacji założeń taktycznych przez cały zespół, jak i poszczególnych piłkarzy. Wiem jednak, że tego typu oceny i końcowe wyniki są ważne dla kibiców, ale, proszę mi wierzyć, najważniejsze będzie to, co pokażemy w lidze, a nie meczach towarzyskich.

Jak wygląda sytuacja z zawodnikami kontuzjowanymi? Kiedy możemy spodziewać się powrotu do gry Kamila Jatrzębskiego?

Obecnie wszyscy zawodnicy trenują już na normalnych obrotach. Wyjątkiem jest oczywiście Kamil, którego powrót na boisko nie przebiega tak, jak byśmy wszyscy chcieli. Mam nadzieję, że będzie on gotowy do gry pod koniec kwietnia, ale ostateczna decyzje podejmiemy po konsultacji z lekarzem.

Przez dwa sezony reprezentował pan barwy Korony, było to w latach 2005-07. Gdyby pan porównał tamten zespół z obecnym, to jakie nasuwają się wnioski?

Jeśli chodzi o potencjał kadrowy, to ciężko jest porównać obie ekipy. I w tamtej było i w obecnej drużynie jest wielu dobrych piłkarzy. Jednego jestem absolutnie pewien, że zespół który prowadzę ma spore możliwości i wspólnie dołożymy wszelkich starań, aby wszystkie nasze walory pokazały się na boisku.

Potencjał zespołu wydaje się być nie mniejszy niż w rundzie jesiennej. Jaki cel stawia pan piłkarzom? Które miejsce na koniec sezonu będzie dla pana satysfakcjonujące?

Nasz cel jest jeden, wygrywać każdy kolejny mecz, i tego się będziemy trzymać. Jeżeli w ten sposób podejdziemy do każdego spotkania, to jestem przekonany, że pod koniec czerwca z dużą satysfakcją będziemy mogli spojrzeć na końcową tabelę sezonu 2018/19.

Dziękujemy za rozmowę i powodzenia.

najnowszy najstarszy oceniany
Zawsze za
Gość
Zawsze za

Jest cel! Jest drużyna! Wszystko pokaże boisko. Życzę Wam Panowie i młodzi piłkarze samych zwycięstw a tobie Andrzeju na zero i nie tylko z tyłu ale i ilości urazów i kontuzji. Przyjaciel.