Kaja Godek – kontrowersyjna kandydatka Konfederacji w Ostrołęce. Mówiła m.in. o elektrowni

Decydujące zdanie powinna mieć lokalna społeczność – tak na pytanie o budowaną elektrownię węglową w Ostrołęce odpowiedziała Kaja Godek, kandydatka Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy do Parlamentu Europejskiego, która 24 maja odwiedziła Ostrołękę

Kaja Godek to aktywistka na rzecz ochrony życia i przeciwniczka aborcji. Najbardziej znana jest jednak z tego, że publicznie stwierdziła, że „geje chcą adoptować dzieci, by je później molestować.” W Ostrołęce też padały ostre stwierdzenia, ale już nie tak skrajne. Reprezentantka skupiła się na postulatach z jakimi chce iść do Brukseli.

Z Brukseli idzie nacisk na to, aby legalizować tak zwane małżeństwa homoseksualistów, i tym ludziom oddawać do adopcji dzieci. Na to nie ma naszej zgody – powiedziała w Ostrołęce Kaja Godek.

Kandydatka na „nie” mówiła też o o pakiecie klimatycznym, „który nie jest skierowany na dobro natury, w obronie klimatu czy ekologii, a ma na celu jedynie eliminację konkurencji i wyeliminowanie polskiego węgla z rynku europejskiego”. Mówiła na „nie” utracie polskiej suwerenności i jakimkolwiek roszczeniom żydowskim. – Wszystko wskazuje na to, że polski rząd prowadzi negocjacje ze stroną żydowską i amerykańską, żeby takie roszczenie z czasem były realizowane. Mówimy stanowcze nie Angeli Merkel, która mówi, że państwa mają być gotowe na oddanie swojej suwerenności – stwierdziła Godek.

Konferencja prasowa odbyła przed budynkiem Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Była to pierwsza wizyta Godek w Ostrołęce, wcześniej, jak wyjawiła, bywała tu tylko przejazdem.

Zapytaliśmy ją o opinię w sprawie budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce. Oto co usłyszeliśmy:

Z jednej strony jest potrzebne bezpieczeństwo energetyczne Polski, dywersyfikacja energii i samostanowienie w tej kwestii, Bo to, co nam się próbuje narzucić w tej chwili, jest korzystne dla Niemiec, dla Francji i dla innych państw, ale nie jest korzystne dla Polski. Natomiast jeśli chodzi o lokalne inwestycje to należny przede wszystkim patrzeć na dobro lokalnej społeczności, i ja mocno wierzę, że jesteśmy w stanie wypracować takie rozwiązanie, kto re będzie dobre i dla mieszkańców Mazowsza, i dla Polski jako całości. Ale nie powiem „tak” ani „nie” żadnemu projektowi nie znając dokładnie poziomu zabezpieczeń i szczegółów technicznych inwestycji. To są wszystko kluczowe kwestie, które powinny być dyskutowane, i to nie powinno być odgórnie narzucone.