Jazda slalomem przez Borawe, a potem ucieczka. Senior się nie popisał…

W czwartek 15 października kwadrans przed godziną 14 Policję w Ostrołęce poinformowano, że przez Borawe jedzie kierowca, który może być pijany.

– Zgłaszający oświadczył, że w miejscowości Borawe zauważył opla, którego styl jazdy jasno wskazywał, że może on być pijany. Opel poruszał się cała szerokością jezdni i stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa dla innych użytkowników dróg – mówi oficer prasowy Policji w Ostrołęce Tomasz Żerański.

Świadek zdarzenia postanowił zainterweniować. W dogodnym momencie uniemożliwił dalszą podróż kierowcy opla.

– Ten na chwilę się zatrzymał, wyszedł z auta, jednak nie chciał oddać kluczyków i zaczekać na przyjazd policji – relacjonuje Tomasz Żerański.

Czuć było od niego alkohol, miał problem zarówno z chodzeniem, jak i mówieniem.

Mężczyzna mimo wszystko znów wsiadł do auta i zaczął uciekać – najpierw drogą asfaltową, a później gruntową.

– W pewnym momencie jego pojazd się zakopał w błocie, a kierowca zaczął oddalać się pieszo.

Na miejsce przyjechali też policjanci, którzy na jednej z posesji odnaleźli odpowiadającemu rysopisowi mężczyznę.

– Senior został rozpoznany przez świadka zdarzenia. Mężczyzna odmówił badania trzeźwości, w związku z tym, została od nie pobrana krew na zawartość alkoholu. Nieodpowiedzialny 71-latek już stracił prawo jazdy, a w najbliższym czasie czekają go poważne konsekwencję karne i finansowe. Przypominamy, że zgodnie z kodeksem karnym sama jazda w stanie nietrzeźwości stanowi przestępstwo zagrożone karą do 2 lat więzienia. Po raz kolejny właściwa postawa postronnej osoby przyczyniła się do udaremnienia jazdy pijanemu kierowcy, dziękujemy za taką reakcje – dodaje Tomasz Żerański.