Jak powstrzymać bolszewików? – tym żyli ostrołęczanie w 1920 roku

Gdy na przełomie lipca i sierpnia 1920 roku cała Europa z niepokojem śledziła marsz bolszewickich hord na Warszawę, śpieszących wznieść pożar rewolucji komunistycznej w Niemczech, walki trwały również na obrzeżach Ostrołęki.

Areną walki były przedpola od lewego brzegu Narwi – na wysokości wsi Teodorowo, poprzez Nową Wieś Wschodnią, Zabiele, Przytuły, Susk, stacja Ostrołęka do wsi Tobolice. Chociaż pokonanie przeciwnika pod Ostrołęką nie było realne, dla dowództwa polskich sił zbrojnych było bardzo ważne zatrzymanie sił bolszewickich nawet na kilka dni.

Ciężar walk pod Ostrołęką spadł na barki Pierwszego Batalionu Morskiego, który – 3 lipca 1920 roku, w sile 600 marynarzy, przybył na stację Ostrołęka i z marszu ruszył na pole bitwy.

Wspomnienia o obronie Ostrołęki pozostawił pierwszy kapelan Marynarki Wojennej II Rzeczypospolitej ks. Władysław Miegoń. „Po przybyciu pociągiem na stację Ostrołęka otrzymaliśmy alarmującą wiadomość, że bolszewicy już są tuż. Poszczególne kompanie natychmiast formują się. Krótko do nich przemawiam – po czym odmawiają spowiedź powszechną – udzielam im absolucji i ruszają w bój. Nie upływa 15 minut, a salwy karabinowe rozdzierają powietrze. Strzelanina trwa z pół godziny, potem cisza. Zaciekawiony ruszam na front i tu z rozgorączkowanymi twarzami opowiadają mi żołnierze o pierwszej potyczce i odparciu kozaków.”

ks. Władysław Miegoń źródło www.sjerzy.parafia.info.pl

Bitwa toczyła się przez cztery dni. O postawie marynarzy świadczy meldunek dowódcy grupy gen. Wroczyńskiego: „Kilkakrotne silne ataki na Ostrołękę z północnego wschodu odparto ze stratami obu stron. Rozpoczęte obejście miasta od południa na razie zlikwidowano za pomocą Baonu Morskiego, który bije się doskonale”. Następca gen. Wroczyńskiego na stanowisku dowódcy grupy gen. Roja również nie żałował dobrych słów mówiąc o postawie polskich marynarzy i kawalerzystów z 2 Pułku Ułanów Grochowskich pod Ostrołęką: „Dziś nieprzyjaciel mimo kilkakrotnych ataków wszędzie odparty, przy czym szczególnym męstwem wyróżnił się Baon Morski oraz część kawalerii. Dowódcy oddziałów dotyczących podadzą mi żołnierzy, celem podania do odznaczenia”.

Zatrzymanie bolszewików pod Ostrołęką okupione zostało krwią 53 marynarzy oraz 18 ułanów z 2 Pułku. Po bitwie pochowano ich na polu walki. Gdy skończyła się zawierucha wojenna przeprowadzono ekshumacje. Bohaterowie z 1920 roku spoczęli na cmentarzu parafialnym w Rzekuniu. W 1928 roku na polu walki postawiono dwa pomniki. Jeden – dla marynarzy, drugi dla ułanów.

Antypolski plakat czasów wojny polsko-bolszewickiej 1920 r.

Dowódca bolszewickiego 3 korpusu kawalerii Gaj próbując wytłumaczyć się przed dowództwem z zatrzymania ofensywy raportował o dużo większych stratach strony polskiej, które wg jego obliczeń wyniosły 300 osób: „Jedynie pojawienie się posiłkowego korpusu z Krasnosielska zdecydowało o losie Ostrołęki, lecz doszło do tego po zmarnowaniu czasu oraz sił”.

Kapelan Pierwszego Batalionu Morskiego ks. Kmdr ppor. Władysław Miegoń został zakatowany w 1942 roku w obozie koncentracyjnym Dachau.

Oprac. na podstawie: W. Miegoń, Pamiętnik z wojny polsko-bolszewickiej, Zeszyty Sandomierskie, nr 2, 1999; Marynarze w wojnie polsko-bolszewickiej, Polska na Morzu, Pismo Ligi Morskiej i Kolonialnej, nr 1, 1939.

3 1 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kuk

Przełom lipca i września? A sierpień gdzie? Ciekawy kalendarz musiał wtedy obowiązywać 😉 chyba jakiś bolszewicki

Jerzy

Bitwa Warszawska jest jedną z najważniejszych bitew XX wieku. Wojsko Polskie obroniło Europę przed najazdem bolszewików. Kto nie wierzy niech czyta.
Amen.