DPS w Ostrołęce: kilkanaście ciosów nożem! Nożownik choruje na schizofrenię

Wstrząsające wydarzenia w Domu Pomocy Społecznej w Ostrołęce. Jeden z pensjonariuszy zaatakował swojego współlokatora. Zadał mu kilkanaście ciosów nożem. Usłyszał prokuratorskie zarzuty.

Dramat rozegrał się 5 listopada około godz. 21.30. Co się stało, relacjonuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce. W jej komunikacie czytamy:

„Pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej w Ostrołęce Mariusz M. wszedł do pokoju zajmowanego wspólnie z Marcinem S., podszedł do śpiącego na łóżku mężczyzny i zadał mu kilkanaście ciosów nożem w okolice szyi, klatki piersiowej, przedramienia prawego oraz ramienia lewego. Zadanymi ciosami spowodował u ofiary liczne rany cięte i kłute.

Następnie Mariusz M. zszedł piętro niżej, wszedł do pomieszczenia służbowego i poinformował pracowników DPS, że zaatakował nożem Marcina S. Nóż, który trzymał w ręku rzucił na biurko mówiąc: „poddaję się”.

Pracownicy DPS pobiegli w stronę pokoju, w którym mieszkali mężczyźni. Na korytarzu spotkali ofiarę nożownika. Marcin S. szedł w ich stronę, był cały zakrwawiony i trzymał się za szyję. Zdołał powiedzieć, że zaatakować go Mariusz M. Wezwano karetkę pogotowia i udzielono mu pomocy. Mężczyznę zabrano do szpitala w Ostrołęce.

Do ostrołęckiego szpitala trafił i nożownik. Znalazł się jednak na oddziale psychiatrycznym. Prokuratura pisze:

„Jak ustalono w toku śledztwa, podejrzany od kilkunastu lat leczy się na schizofrenię hebefreniczną. W Domu Pomocy Społecznej przebywał od 3 lat. Od dwóch lat zajmował wspólny pokój z pokrzywdzonym Marcinem S.

Rzekomym powodem ataku nożem był brak papierosów oraz głosy w głowie, które „kazały mi tak zrobić”.

Czym jest schizofrenia hebefreniczna? Na Wikipedii czytamy: „charakteryzuje się przede wszystkim niespójnością, absurdalnością zachowania oraz nieadekwatnością reakcji emocjonalnych lub ich całkowitym brakiem; ponadto obserwuje się wzmożoną wrażliwość na bodźce wewnętrzne przy jednoczesnym osłabieniu wrażliwości na bodźce zewnętrzne. Mogą występować halucynacje oraz urojenia, ale nigdy nie tworzą one usystematyzowanej całości.”

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce. Mariuszowi M. przedstawiono zarzuty usiłowania zabójstwa i ciężkiego uszkodzenia ciała współlokatora.

Oskarżony przyznał się do wszystkiego, ale odmówił składania wyjaśnień. Póki co Mariusza M. tymczasowo aresztowano na 3 miesiące. Grozi mu jednak znacznie dłuższa kara: od 8 lat do dożywocia.