Deweloper skarży, prezydent odpowiada

Jedna z firm deweloperskich przesłała do prezydenta, przewodniczącego Rady Miasta i osób, które zarezerwowały u niej mieszkania, pismo. Narzeka w nim na to, jak jest potraktowana przez ratusz i że nie może przez to kontynuować swojej inwestycji. Do sprawy odniósł się na sesji z 24 października prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik.

Osiedle mieszkaniowe, już od paru lat, rozbudowuje się przy al. Jana Pawła II, za terenem szpitala. Deweloper chce stawiać tu kolejne bloki, ale – jak utrzymuje – kłody pod nogi rzucają mu urzędnicy z ratusza. W tej sprawie napisał skargę do prezydenta, ale pismo otrzymali też przewodniczący Rady Miasta i prawie 60 rodzin, które zarezerwowały mieszkania.

Kością niezgody jest układ komunikacyjny przy nowym osiedlu. Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik oczekuje, że deweloper go przebuduje – przedsiębiorstwo z kolei utrzymuje, że jest on wystarczający „do obsługi mieszkańców osiedla”.

W przesłanym piśmie deweloper tłumaczy, że złożył w urzędzie uzupełnioną analizę wpływu planowanej inwestycji na przyległy układ komunikacyjny, z której wynika, że skrzyżowanie drogi prowadzącej do bloków z al. Jana Pawła II nie wymaga przebudowy. Dodaje też:

„Do dnia dzisiejszego, tj. po upływie 65 dni wydział dróg nie zajął stanowiska, co uniemożliwia uzyskanie przez nas pozwolenia na budowę.”

Firma pisze też, że wykonała 400-metrową drogę prowadzącą na osiedle, która będzie poszerzana do szerokości 12 metrów.

Skarży się też na straty z powodu opóźnień w realizacji inwestycji (wszystkie mieszkania są zarezerwowane) i dodaje, że czeka na pozwolenie na budowę 2 bloków w obecnym układzie komunikacyjnym, „po czym przedstawimy nową analizę, która uwzględni następne budynki przewidziane przez nas do realizacji i wówczas wspólnie z miastem podjęta zostanie decyzja co do zmiany obecnego układu komunikacyjnego.”

Do sprawy odniósł się na sesji Rady Miasta z 24 października prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik. Pismo nazwał „formą małego szantażu” i dodał, że większość informacji w skardze jest nieprawdziwa.

– Jest to firma, która chce wybudować bloki za szpitalem – mówił prezydent. – Jak jest ich 3-4 ,to nie jest to problemem. Jeśli natomiast docelowo ma ich powstać 10-12, to powinny mieć odpowiednią infrastrukturę: droga do bloków powinna mieć szerokość 12 metrów, chcielibyśmy, żeby inwestor wybudował lewoskręt na osiedle, jadąc od strony Stacji, i dodatkowy pas, wyjeżdżając w stronę miasta.

Skoro ktoś chce w mieście wybudować blok, to powinien tę infrastrukturę drogową planować tak, żeby była ona odpowiednia do potencjalnej liczby zamieszkujących osób, a nie odbywało się to na zasadzie, że ktoś buduje blok, zarabia pieniądze, a później miasto niech się martwi i wykonuje za własne pieniądze przebudowę dróg. Ja takiej sytuacji nie dopuszczam.

Prezydent dodał, że miasto z deweloperem będzie rozmawiać. A w przyszłości…

Uważam, że to temat do dyskusji na sesji Rady. Jeśli w danym miejscu deweloper buduje bloki, to też powinien się zastanowić, czy nie powinien być tam plac zabaw, kawałek parku, a nie tak tylko blok, blok, blok.

Na marginesie dodajmy, że temu wszystkiemu – pewnie z zaciekawieniem – przysłuchiwał się radny Mariusz Mierzejewski. W końcu sam działa w branży deweloperskiej (choć akurat bloki za szpitalem jego nie są).

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł

Jako mieszkaniec odpowiem na ostatni podpunkt.
Place zabaw są, i to jeden na 2 bloki, także jest to i tak sporo więcej niż w każdym innym „blokowisku”.

1
0
Przeczytaj komentarze i dołącz do dyskusjix
()
x