Czym jest Sakrament Bierzmowania? Rodzice a neopogaństwo

Widok ponad stu pięćdziesięciu młodych ludzi żywo zaangażowanych w Liturgię nie jest częsty. Niestety, uczucie radości przeplatało się z uczuciem ogromnego smutku.

W ostatnią sobotę kwietnia, w kilku ostrołęckich parafiach, młodzież przystępowała do Sakramentu Bierzmowania (Sakramentu Dojrzałości Chrześcijańskiej). Mnie też było dane z wielką radością uczestniczyć w tym wydarzeniu w parafii NNMP (fara) w Ostrołęce, z racji przyjmowania tego sakramentu przez moją córkę.

Podczas tej uroczystości towarzyszyło mi uczucie ogromnej radości z racji tego, że moje dziecko wstępuje w świat dojrzałości chrześcijańskiej i będzie mogło czerpać z łask (Darów Ducha Świętego) płynących z tego sakramentu.

Niestety, z moich obserwancji (podczas uroczystości, jak i podczas przygotowań) wynika też, że znaczna część tej młodzieży nie zdaje sobie sprawy czym jest Sakrament Bierzmowania, po co go przyjmują, co się z tym wiąże – po prostu brak im wiary (która oczywiście jest łaską, ale żeby ją otrzymać, trzeba się na nią otworzyć, musi być ona zaszczepiona w rodzinie). Dowodem na mój wniosek jest frekwencja tych młodych ludzi, a ściślej jej brak, w niedzielę po bierzmowaniu na Mszach świętych. To, co piszę, brzmi jak oskarżanie tej młodzieży, ale nie to jest moim celem i, paradoksalnie, nie do nich należy mieć pretensję.

Uważam, że główna wina tego stanu rzeczy nie leży w młodych ludziach. Oczywiście są oni poddawani wielu, wielu bodźcom, które płyną głównie z mediów, internetu, środowiska, wszechobecnych smartfonów, ale dziecko (przepraszam – młodzież) jest lustrzanym odbiciem rodziców. Jeśli ci młodzi chodzą na spotkania przygotowujące do Sakramentu Bierzmowania i stoją pod kościołem, paląc papierosy, bądź przychodzą tylko na koniec, by „odhaczyć” obecność, to ja się pytam: gdzie wtedy są rodzice, co jest ważniejsze od dzieci, jaki stanowią dla nich wzór (oczywiście młodzieży)?

Ci młodzi mężczyźni i młode kobiety otrzymali podczas namaszczenia olejami przez biskupa (podczas Sakramentu Bierzmowania) siedem Darów Ducha Świętego:

  1. Dar mądrości – który ma uzdolnić do poznania prawd Bożych. Jak ci młodzi mogą je poznać, jeśli rodzice w to się nie zaangażują? Często sami nie chodzą do kościoła, a na przygotowania do sakramentu bierzmowania „wypychają” samo dziecko, nie interesując się, co ono w tym czasie robi.
  2. Dar rozumu – który ma pozwolić zrozumieć co jest dobrem, co złem, zrozumieć prawdy wiary. Czy ta młodzież będzie umiała odkryć ten dar, jeśli w rodzinach często słyszą, że „rodzice muszą się rozstać, bo tak będzie lepiej”, że „mieszkanie ze sobą przed ślubem to nic złego”, że „prawdy wiary są, ale trzeba żyć po swojemu” itd.?
  3. Dar umiejętności – który ma pozwolić dostrzec dzieła Pana i zrozumieć, co jest w życiu najważniejsze. Jak odkryć i realizować ten dar, jeśli rodzice gonią tylko za pieniędzmi, a ta gonitwa ich zniewala? Pieniądze, które już mają też ich nie czynią wolnymi, gdyż nie umieją się nimi dzielić z potrzebującymi.
  4. Dar rady – który ma dać bierzmowanym rozeznanie, jak postąpić w trudnych sytuacjach. W tym względzie wzorem też powinni być rodzice, którzy niestety często szukają rady u wróżki, w horoskopie czy u wątpliwych moralnie kolegów, jednocześnie określając Kościół ciemnogrodem. Czy przypadkiem ciemnogrodem nie jest korzystanie z usług wróżek bądź czytanie horoskopów?
  5. Dar męstwa – który pozwoli czerpać siłę od Ducha Świętego, by poradzić sobie z trudnościami i pokusami. Jak młodzi mają otworzyć się na ten dar, gdy rodzice szukają siły nie w Bogu, a w sobie samych, a gdy im nie wychodzi, to np. w alkoholu?
  6. Dar pobożności – który daje chęć i wolę. by trwać przy Bogu, oraz pozwala prosić Go, by trwał przy mnie. By rodzice byli „pasem transmisyjnym” w tym względzie, dziecko (młodzież) musi widzieć regularne uczestnictwo rodziców w coniedzielnej Mszy Świętej i podczas codziennej modlitwy. Czy widzi?
  7. Dar Bojaźni Bożej – który przypomina, że mamy się lękać grzechu i jego konsekwencji. Jak się tego nauczyć, jeśli rodzice żyją jakby się Boga nie Bali?

Zastanówmy się, czy jesteśmy jako rodzice wzorem do naśladowania dla naszych pociech? Czy zdajemy sobie sprawę, że to czy oni odkryją w sobie te Dary Ducha Świętego, które podczas Sakramentu Bierzmowania otrzymali i czy będą z nich czerpać, w dużej mierze zależy od nas jako rodziców, czy nie skażemy ich na neopogaństwo?

najnowszy najstarszy oceniany
Ostrołęczanin
Gość
Ostrołęczanin

Tekst dobry, daje do myślenia, choć nie da się tak po prostu wskazać winnych…

Ojciec
Gość
Ojciec

Mnie się wydaje, że sakrament bierzmowania jest zbyt wcześnie (ma to być sakrament DOJRZAŁOŚCI chrześcijańskiej).