Czwarty dzień matur. Tym razem bez alarmów bombowych

9 maja maturzyści zmagają się z matematyką na poziomie rozszerzonym i filozofią. Jest spokojnie. W powiecie ostrołęckim straż pożarna nie była wzywana do żadnego alarmu bombowego, bo nie było takiej potrzeby. – Nie mieliśmy dziś żadnych tego typu zgłoszeń – mówi Tomasz Żerański, rzecznik prasowy KMP w Ostrołęce.

6 maja 122 szkoły w Polsce (jedna w powiecie ostrołęckim) zgłosiły fakt otrzymania drogą mailową informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego. 7 maja takich zgłoszeń było 663 (cztery w byłym woj. ostrołęckim). 8 maja z powiatu ostrołęckiego napłynęły dwa zgłoszenia o niepokojącym mailu. Ile takich zgłoszeń tego dnia było w całej Polsce? Tego nie wiemy, bo Centralna Komisja Egzaminacyjna ograniczyła się tym razem do lakonicznej informacji, że „część szkół zgłosiła okręgowym komisjom egzaminacyjnym otrzymanie wiadomości e-mail informującej o podłożeniu na terenach tych szkół ładunków wybuchowych”. 8 maja egzamin z języka angielskiego na poziomie podstawowym przeprowadzany był w ponad 5600 szkołach, w 17 szkołach egzamin rozpoczął się z opóźnieniem.
Należy jednak podkreślić, że w wielu szkołach sale egzaminacyjne, a nawet całe budynki, zostały w dniu poprzedzającym egzamin 8 maja zabezpieczone plombami, a dyżur przy każdej szkole pełnili policjanci.

Wszystkie alarmy okazały się fałszywe. Egzamin maturalny – pomimo próby zaburzenia jego przeprowadzania – odbywa się we wszystkich szkołach. Trwają spekulacje dotyczące winnego.

Jak donoszą ogólnopolskie media, wiadomości – które destabilizowały w ostatnich dniach przeprowadzenie matur w całej Polsce, różniły się treścią, i podpisem. Podpisywane były jako „Islamista”, „Strajkujący nauczyciel”, „Maturzysta”, „Przeciwnik rządu” czy nawet „Euroentuzjasta”.

Jedni spekulują, że to dzieło zorganizowanej grupy przestępczej. Inni – że maile rozsyła przypadkowa grupa ludzi zebranych w sieci, która uważa swoje działania za doskonałą zabawę.