Co z Multicentrum na Stacji? Wreszcie przygotowują przetarg

O tym, co się dzieje w sprawie powstania Multicentrum w dworcu PKP, pytał radny Grzegorz Milewski (PiS) na sesji Rady Miasta z 24 października.

Pytał nie bez powodu: zgodnie z umowa partnerską pomiędzy Ostrołęką a Mostami na Białorusi (oba miasta realizują wspólnie projekt, w Mostach utworzone będzie mniejsze Multicentrum) 36% środków przekazano na konto miasta Ostrołęki. Termin realizacji zadania rozpoczął się 1 października 2019 r.

Jakie będą kolejne etapy postępowania w celu realizacji projektu? – pytał więc Milewski.

Sekretarz miasta Aneta Gutowska-Grucelska odpowiedziała, że obecnie miasto przygotowuje postępowanie przetargowe na remont dworca PKP, tak aby powstało tam Multicentrum.

Z kolei prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik dodał, że miasto chce odrestaurować cały budynek dworca PKP (pierwotny plan, mówił, zakładał remont części obiektu). Narzekał, że projekt jest niedoszacowany – warto pamiętać, że tworzony był ponad dwa lata temu i ceny m.in. za materiały budowlane od tamtego czasu poszły w górę.

Mówił też o tym, że projekt nakłada obowiązek przebudowy układu drogowego przy dworcu i odnowę parku – to już jednak nie za środki pozyskane na Multicentrum.

– To dość duże wydatki – skwitował.

Multicentrum w Ostrołęce ma znaleźć się w dworcu PKP. Powstaną tu nowoczesne, interaktywne i skomputeryzowane pracownie poświęcone m.in. robotyce, technice, sztuce. 90% pieniędzy na Multicentrum daje Unia Europejska. Projekt realizowany jest we współpracy z miastem Mosty na Białorusi – tam również powstanie podobne, ale mniejsze centrum nauki.

Powstaniem Multicentrum zajmował się specjalny zespół. Po zmianie władzy w mieście został on rozmontowany. Według naszej wiedzy chciał on już w marcu 2019 roku ogłosić przetarg na przebudowę dworca. Wszystko po to, aby zdążyć z inwestycją. W sierpniu prezydent Kulik powołał nowy zespół, któremu przewodzi wiceprezydent Ostrołęki Maciej Kleczkowski.

najnowszy najstarszy oceniany
Tom
Gość
Tom

Rosak z Kotowskim przygotowali projekty, zdobyli kasę, zostało tylko wykonanie, i co? I przez rok nic. Ale kulikowcy mają prostą zasadę, co po Kotowskim to złe, bo on bolszewików nie lubił ….