Co z ciepłą wodą pod prysznicami na basenie? Raz jest, raz jej nie ma…

Przewodniczący Rady Miasta Wojciech Zarzycki chciał wiedzieć, dlaczego z pryszniców w Parku Wodnym w Ostrołęce nie zawsze leci ciepła woda.

Temat poruszył pod koniec sesji Rady Miasta z 24 października. Wszystko dlatego, że otrzymał sporo skarg od mieszkańców dotyczących braku ciepłej wody pod prysznicami Parku Wodnego w Ostrołęce. Sam stale z niego korzysta, więc mógł przekonać się na własnej skórze (dosłownie!) w czym rzecz.

A rzecz jest w tym, że z pryszniców raz leci ciepła, innym razem letnia lub zimna (a czasem wręcz bardzo zimna) woda. I nikt z klientów nie ma patentu na to, jak trafić akurat, aby ta ciepła leciała. Trzeba liczyć na łut szczęścia (dopomóc szczęściu można poprzez włączanie po kolei każdego prysznica w poszukiwaniu ciepłego źródełka).

Przewodniczący Zarzycki prosił więc p.o. dyrektora Parku Wodnego Dariusza Korzenieckiego o krótką informację o przyczynie problemu i jego wyeliminowanie. Krótko – jak już na samym wstępie uprzedził Korzeniecki – jednak nie było.

– Problem istnieje od samego początku uruchomienia basenu – zaznaczył Korzeniecki. – Na początku nie wiedzieliśmy, że to jest problem mieszającej się wody.

Szefostwo Parku Wodnego zgłaszało sprawę do wykonawcy (ten tłumaczył, że wszystko jest tak, jak w projekcie), specjalistów z OPWiK, OPEC czy od głównego wykonawcy instalacji sanitarnej basenu (ci też nie potrafili pomóc).

– Mamy zasilanie w węźle cieplnym. Odprowadzona jest jedna nitka na szatnię i natryski damskie, ale odnoga na damską szatnię jest dużo bliżej – wyjaśniał Korzeniecki, dodając że panie na zbyt zimną wodę się nie skarżą. – Dalej jest poprowadzona na szatnię męską, tylko przy okazji odprowadzenia tej nitki są jeszcze dwie odnogi na pomieszczenia konserwatorskie plus dwa natryski szatni męskiej i toalety.

Ta odległość jest bardzo duża i regulacja przepływu pomaga na tyle, że przy mniejszej ilości osób ta temperatura się utrzyma.

– Przy większej ilości osób korzystających już nie. Na natryskach męskich nie jesteśmy w stanie utrzymać stabilnej temperatury, ona się miesza. Podejrzewam, że problem tkwi w cyrkulacji tych dwóch pryszniców, które są oddzielnie od pozostałych, ale i toaletach na tym samym odcinku.

Żeby sprawdzić, czy tak faktycznie jest, trzeba jednak jakoś dotrzeć do instalacji. „Jakoś” oznacza m.in. skucie podłóg, czyli dość spory bałagan i straty. A przecież i tak nie ma gwarancji, że tu jest pies pogrzebany…

Wojciechowi Zarzyckiemu nie pozostało za tym nic innego, jak pozostawić sprawę nierozwiązaną i obiecać, że poruszy ją na najbliższym posiedzeniu komisji sportu i turystyki. Może komisja coś wymyśli…

Fot. Park Wodny Ostrołęka

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Referendum

Guliwer oszczędza

W basenie

I robyle