Co dalej z Multicentrum na Stacji? Nie ma zespołu, za to czasu jest coraz mniej

Takie pytanie padło podczas zebrania osiedla Stacja z 14 maja. I było ono jak najbardziej zasadne, bo ostrołęczanie nie wiedzieli, co dalej z Multicentrum, na który poprzednia ekipa z ratusza pozyskała duże dofinansowanie, a po zmianie władzy w Ostrołęce kompletnie rozmontowano zespół, który tworzył projekt. I jest obawa, czy miasto zdąży z jego realizacją na czas.

Multicentrum w Ostrołęce ma znaleźć się w dworcu PKP. Dworzec czekać ma duża metamorfoza: znajdą się w nim nowoczesne, interaktywne i skomputeryzowane pracownie poświęcone m.in. robotyce, technice, sztuce. Przebudowane mają zostać też drogi dojazdowe i skwer (na końcu tego artykułu znaleźć można wizualizacje obiektu i skweru).

Multicentrum powstać ma przede wszystkim z funduszy unijnych (90 proc. daje UE) i jest częścią projektu, który zakłada również budowę podobnego, ale mniejszego centrum w Mostach na Białorusi.

Nie ma zespołu ds. Multicentrum

To dość poważny projekt, w dodatku inny niż te dotychczas realizowane przez miasto. Dlatego jeszcze za prezydenta Janusza Kotowskiego powołano zespół, który miał się zajmować przygotowaniem i realizacją inwestycji.

Władza w Ostrołęce się zmieniła i zespół został rozmontowany – kilku urzędników pracujących przy nim zostało zwolnionych, kilku zrezygnowało z pracy w ratuszu.

Co więc dalej z Multicentrum na Stacji?

– Żeby rozpocząć realizację tego projektu pełną parą, musimy mieć ratyfikowaną umowę przez strony białoruską i polską – tłumaczył na zebraniu osiedla Stacja prezydent Łukasz Kulik.

Teraz czekamy na ratyfikację przez stronę białoruską.

Ta ma nastąpić w czerwcu. I to będzie kluczowa data, bo od momentu ratyfikacji Ostrołęka i Mosty będą miały dwa lata na realizację projektu. Jeśli nie wyrobią się w tym czasie, pieniądze z Unii mogą przepaść (w przypadku Ostrołęki mowa o ok. 1,5 mln euro).

Łukasz Kulik mówił, że 2019 rok chce poświęcić na prace koncepcyjne i przygotowanie do budowy, a gruntowny remont dworca PKP miałby zacząć się w przyszłym roku.

Czy miasto zdąży z inwestycją?

Czas jednak goni. Na jesieni 2018 roku – gdy jeszcze pracował zespół ds. Multicentrum – wyłoniono projektanta do aranżacji wnętrz. Z naszych informacji wynika, że od zmiany władzy w Ostrołęce prace związane z przygotowaniem do stworzenia Multicentrum praktycznie nie posunęły się do przodu.

Poprzedni zespół chciał ogłoszenia przetargu na przebudowę dworca PKP już w marcu 2019 roku. Wszystko po to, aby wyrobić się z inwestycją w terminie: zdawano sobie sprawę, że wcale może nie być łatwo z wyborem firmy, która podejmie się zadania. Nowy prezydent na razie jednak przetargu nie ogłosił i w związku z tym rodzi się pytanie: czy miasto przebuduje dworzec i jego otoczenie w obiecane dwa lata?

Łukasz Kulik problemy widzi jednak gdzie indziej (przynajmniej tak mówił mieszkańcom osiedla Stacja):

– Problemem jest tak naprawdę jedna rzecz: strona białoruska oczekuje od nas pomocy w zakupie wyposażenia do pracowni informatycznej.

Uważam, że to dość duży problem, ponieważ Białoruś akurat należy do tego grona państw, do których istnieje bardzo mały transfer technologii. Powiedzieli, że postarają się z nim uporać.

Prezydent dodał też, że dokonano wstępnej aktualizacji kosztorysu i projekt wyjdzie drożej, co nie może być żadnym zaskoczeniem: był przygotowywany dwa lata temu, a w tym czasie ceny – choćby materiałów budowlanych – zdążyły wzrosnąć. Mówił też, że zamierza się ubiegać o środki zewnętrzne na remont skweru przed dworcem i dróg dojazdowych.

najnowszy najstarszy oceniany
Jan
Gość
Jan

Kulik nierób ma zawsze jakiś problem.

Gość
Gość
Gość

Poczekamy zobaczymy. Krótko mówiąc – projekt nie będzie realizowany. Niegospodarność

Jarema
Gość
Jarema

Czego się nie dotknie to umiera.

Luk
Gość
Luk

Kulik nie dość ze sam nic nie zrobił nie zaczął nowego projektu to jeszcze nie potrafi dokończyć

Real
Gość
Real

Nie piszcie bzdur

Ostrłęczanin
Gość
Ostrłęczanin

Trzeba rozwiązywać problemy, a nie zespoły pracujących ludzi.