Chcą zadbać o skwer na Stacji. I to za własne pieniądze!

Do Urzędu Miasta Ostrołęki trafiło pismo mieszkańców osiedla Stacja. Proszą oni m.in. o zasadzenie drzew wokół skweru na osiedlu, oświetlenie go i o instalację monitoringu. Co więcej, proszą tylko o zgodę ratusza – pieniądze na te inwestycje chcą wyłożyć z własnej kieszeni. Miejmy nadzieję, że Urząd stanie na wysokości zadania i sam sfinansuje prace.

„W imieniu mieszkańców osiedla Stacja, zwłaszcza zamieszkałych w rejonie przylegającym do skwerku usytuowanego u zbiegu ulic Wyspiańskiego, Narutowicza i Lelewela, uprzejmie prosimy o wyrażenie zgody na posadzenie drzew iglastych – świerków wokół ww. skweru na terenie działki stanowiącej własność miasta Ostrołęki, które odizolują teren odpoczynku mieszkańców z dwóch stron – od ulicy Słowackiego i Lelewela.”

To początek pisma, które mieszkańcy osiedla Stacja przekazali ratuszowi (podpisało się pod nim 60 osób). Chodzi im o skwer, który powstał w ramach budżetu obywatelskiego. Ostrołęczanie proszą zresztą o zgodę nie tylko na posadzenie drzew. Zależy im też na oświetleniu i monitoringu tego miejsca.

Drzewa mają być barierą odgradzającą nieco miejsce wypoczynku od ruchliwej drogi wojewódzkiej na Ostrów Mazowiecką, ale i osiedlowej ulicy. Lampy by się przydały, bo tak naprawdę skwer, choć oddano go do użytku, to nie jest właściwie oświetlony. Po zmroku z urządzeń tam postawionych skorzystać nie można – latarnie uliczne nie dają odpowiedniego światła. Monitoring – wiadomo – ma być batem na tych, którzy na skwerze „wypoczywają”, utrudniając wypoczynek innym – czyli piją alkohol i – co gorsza – niszczą przyrządy do ćwiczeń.

Co ciekawe, podpisani mieszkańcy zadeklarowali, że sami wszystko sfinansują: nasadzenia, monitoring i lampy uliczne:

„Wszystkie powyżej opisane zakupy, tj. świerki, dwie lampy oświetleniowe i ich montaż, kamera monitoringu wraz z montażem, sfinansujemy ze środków własnych, drzewka posadzimy osobiście pod nadzorem służb miejskich, a lampy i monitoring zostaną zainstalowane w konsultacji z właściwymi instytucjami odpowiedzialnymi za takie działania.” – czytamy w piśmie.

W tym przypadku liczymy jednak na Urząd Miasta: że doceni tę słuszną inicjatywę i że jednak nie pozwoli wykładać mieszkańcom osiedla pieniędzy z własnej kieszeni, a sam sfinansuje prace, o które proszą.