Budżet Ostrołęki na 2020 rok uchwalony. Kulik vs. Popielarz: padły ostre słowa

Nie brakowało emocji podczas uchwalania budżetu Ostrołęki na 2020 rok. Starli się ze sobą prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik i radny Mariusz Popielarz. Ten drugi zarzucił włodarzowi manipulację i lekki szantaż.

Wszystko przez poprawki do budżetu.

Jedne chciała wprowadzić Komisja Budżetu i Finansów Rady Miasta pod przewodnictwem radnego Mariusza Popielarza (Koalicja Obywatelska). Chodziło o budowę ul. Natury, pumptracku, a także sfinansowanie zajęć dla słuchaczy Ostrołęckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz szczepionek przeciwko grypie dla seniorów.

Swoje za to autopoprawki do budżetu złożył prezydent (radni otrzymali je w dniu sesji). I dodał w nich sporo inwestycji – na prawie wszystkie miasto chce ubiegać się o środki z zewnątrz, dlatego zabezpieczono na nie stosunkowo niewielkie kwoty. Jednym z wyjątków była budowa chodnika przy Starowiejskiej za 260 tys. zł.

Problem w tym, że – jak przekonywał Łukasz Kulik – uchwalone zarówno poprawki komisji, jak i jego budżet z autopoprawkami nie przejdą pozytywnej oceny Regionalnej Izby Obrachunkowej. Tłumaczył więc, że radni muszą wybierać, za czym się opowiedzieć.

Mariusz Popielarz, autor 3 poprawek zaproponowanych przez komisję, nie przebierał w słowach:

Słabe to było, wyjątkowo słabe – mówił do prezydenta. – Naprawdę, nisko pan gra.

Posunięcia prezydenta nazwał lekkim szantażem, manipulacją.

– To nie są fakty (inwestycje zaproponowane przez prezydenta – red.), które wydarzyły się nagle – kontynuował. – O tym wszystkim, przedkładając projekt budżetu miasta, pan prezydent wiedział wcześniej.

Jak pan chce na takim poziomie współpracować z radnymi, to źle wróżę.

Prezydent tłumaczył, że miasto powinno mieć teraz inne priorytety jeśli chodzi o inwestycje – mimo tego, że tańsze zajęcia dla seniorów i zakup świadczeń zdrowotnych (proponowane przecież przez komisję) były w jego programie wyborczym.

Łukasz Kulik podkreślał, że nie chciał być złośliwy i że takie autopoprawki to nic nadzwyczajnego (choć, jak zauważył radny Janusz Kotowski, takiej liczby inwestycji wpisanych do nowego budżetu na ostatnią chwilę do tej pory nie proponowano).

Budżet składa się do 15 listopada i nie wiem, dlaczego tych punktów, które pan prezydent wniósł w autopoprawkach, nie wniósł wcześniej. Trudno nie odnieść wrażenia, że te dwie sprawy (autopoprawki prezydenckie i poprawki komisji – red.) nie są w pewnej kontrze – mówił Janusz Kotowski (PiS).

Po tym ostrzejszym sporze dyskusja była spokojniejsza. Choć nie obyło się bez krytyki budżetu na 2020 rok. Radni Prawa i Sprawiedliwości nazwali go budżetem kontynuacji, choć trudno dopatrywać się tu komplementu.

Jego najpoważniejszymi i najdroższymi inwestycjami są głównie te, na które pieniądze z zewnątrz pozyskały poprzednie władze miasta, a które nie zostały jeszcze wykonane. Znalazł się też zapis o budżecie obywatelskim, ale on akurat jest wymagany na skutek ustawy rządowej. Pomysły inwestycyjne prezydenta Kulika skwitował więc krótko Janusz Kotowski:

Wielkich rewelacji nie ma.

– Budżet nie jest proinwestycyjny, jest kontynuacją rozpoczętych inwestycji – mówiła z kolei Ewa Żebrowska-Rosak (PiS).

Budżetu bronił prezydent, bronił też radny Paweł Niewiadomski (Nasza Ostrołęka), który mówił, że może nie jest specjalnie rewelacyjny, ale na miarę możliwości miasta.

Ostatecznie poprawki komisji, której przewodniczy Popielarz, odrzucono. Przyjęto za to budżet Ostrołęki na 2020 rok: 9 radnych było „za”, 14 wstrzymało się od głosu.

Łukasz Kulik radnym, którzy głosowali „za”, czyli z klubów Nasza Ostrołęka i Ostrołęka dla Wszystkich, podziękował:

Za rok o tej porze, jeśli wyjdą nasze wszystkie zamierzenia, to będziecie państwo ojcami sukcesu – mówił Łukasz Kulik i dodał: – Choć wielu powie, że jak nie przeszkadzali, to tak, jakby pomagali.

Trzeba przyznać, że to dość śmiałe słowa (a pewnie wielu doda: złośliwe). Za rok o tej porze będzie można je zweryfikować.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Olo

Tylko 9 za, Zatem Kulik nie posiada poparcia w radzie. Tylko dobra wola opozycji ( 14 głosów) pozwoliła uchwalić budżet. Co będzie dalej ?

gość

MIZERIA, A MIAŁO BYĆ TAK WSPANIALE

Marek

Warto też zauważyć chamskie odzywki Kulika do Przewodniczącego Rady Miasta.
Czy za dodatkowy etat na prawdę warto Panu Zarzyckiemu znosić takie upokorzenia ?

Ben

Niestety, Marek ma rację. Obserwuję samorząd od dłuższego czasu i nigdy wcześniej nie widziałem , żeby prezydent tak buracko odnosił się do przewodniczącego rady. To chyba problem charakterów

Max

Budżet słabiutki , bez inwestycji po Kotowskim i projektów obywatelskich wręcz beznadziejny. Kulik pokazał co potrafi, Jak tam wyborcy Kulika? Pasuje wam?

Vis

Pora na zmiany w Radzie Miasta.
Obecny szef Naszej Ostrołęki- Zarzycki jak widać związał się z Kulikìem na dobre i na złe.
Grabowski na Przewodniczącego Rady Miasta, Kuba.F. i Waldemar P. na wiece.