Anita Parzych: nasza debiutanka fitness. „Spodobało mi się”

Kulturysci i fitnesski prężyli się 13 i 14 lipca w Sopocie. Wśród uczestników była 16-letnia ostrołęczanka – Anita Parzych.

Anita Parzych z Ostrołęki wystartowała w konkurencji fitness bikini do 163 cm. Zawodniczka trenująca w Ostrołęckim Klubie Sportów Sylwetkowych „Kuźnia” zajęła 7. miejsce, rywalizując w gronie 17 kobiet.


Od kiedy trenujesz na siłowni i skąd wzięła się twoja pasja?

Anita Parzych: Trenuję od listopada 2017 roku. Pasja wzięła się całkiem przypadkiem, ale podobno najlepsze są przypadki. Na siłownię poszłam pierwszy raz z mama, by jej potowarzyszyć. Ona zrezygnowała, ja zostałam.

Jak wyglądały przygotowania do twojego debiutu?

Przygotowania do debiutu przeprowadziłam pod okiem trenera. Podeszliśmy do tego bardzo spokojnie i w efekcie było przyjemnie i sprawie.

Czy wiążesz przyszłość z kulturystyką i fitnessem?

Nie. Ponieważ to nie jest sport, z którego da się utrzymać. To jest hobby, frajda, zabawa i własna satysfakcja.

Kiedy następne starty?

Następny start w przyszłym roku. Kilka osób namawia mnie, abym startowała dalej, ale ja teraz mam inny cel: mianowicie poprawa i dopełnienie sylwetki, pokazanie się w zupełnie innej odsłonie, lepszej.

Jak wrażenia po imprezie w Sopocie?

Super. Naprawdę, cieszę się z tego, że tam się pokazałam. To były moje pierwsze kroki na scenie i teraz mam mniej więcej pewien obraz, jak to wszystko wygląda. I spodobało mi się. Jesem zadowolona i dumna z siebie, moja trenerka, Anna Mroczkowska, także.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Tom

Nie przepadam za kobietami z muskułami, bardziej lubię delikatne. Ale nie narzucam swoich poglądów😀

Hmm

„(…) kobiety, w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem…” (1 Tm 2, 9)

Młody

Nie chciałbym być chłopakiem dziewczyny, którą wszyscy oglądają🤨

Yh6

Bez przesady. Nikomu nie pokazuje części intymnych, te zarezerwowane dla chłopaka.

janek

A gdzie tu kobiecosc ? żenada