49-latek groził samobójstwem. Policji powiedział, że był to tylko żart

Dyżurny łomżyńskiej komendy otrzymał informację od ostrołęckiej policji, że mieszkaniec jednej z gmin chce się zabić. Policjanci błyskawicznie byli na miejscu. Jak się okazało „desperat” żartował. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie.

8 czerwca, około 21.30, dyżurny łomżyńskiej komendy otrzymał informację z ostrołęckiej jednostki, że jeden z mieszkańców gminy Łomża chce popełnić samobójstwo. Dodał, że zgłaszającą jest siostra rzekomego desperata. Błyskawicznie policjanci ustalili adres mężczyzny. W ciągu kilkunastu minut łomżyńscy funkcjonariusze byli na miejscu.

W jednym z domów, policjanci zastali dwie osoby spożywające alkohol. W trakcie rozmowy z mężczyznami, mundurowi zauważyli, że jeden z nich zaczął się śmiać, po czym powiedział, że telefon do siostry to był głupi żart. 49-latek odmówił badania na zawartość alkoholu w organizmie. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. Za wywołanie niepotrzebnej czynności o grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Fot. KMP w Łomży