40-latka została odnaleziona i zabrana do szpitala

40-latka wyszła 10 września z domu nie mówiąc nikomu gdzie i dokąd idzie. Po kilku godzinach rodzina uznała, że kobieta może potrzebować pomocy, i zawiadomiła o zdarzeniu policję. Policjanci odnaleźli ostrołęczankę w niespełna godzinę od zgłoszenia jej zaginięcia i przekazali pod opiekę załodze karetki pogotowia.

10 września ok. godz. 21.00 do dyżurnego ostrołęckich policjantów zadzwonił mężczyzna i powiedział, że jego krewna wyszła z domu ok. godz. 17.00, i słuch o niej zaginął. Z przebiegu rozmowy wynikała, że 40-letnia mieszkanka Ostrołęki może pilnie potrzebować pomocy.

Biorąc pod uwagę okoliczności zaginięcia oraz szybko zapadający zmrok w akcję poszukiwawczą włączyli się policjanci ze wszystkich ostrołęckich wydziałów. Komunikat o zaginięciu wraz z rysopisem zaginionej został przekazany także do wszystkich patroli na terenie powiatu. Policjanci przeczesywali miejsca przyległe do adresu zamieszkania kobiety oraz miejsca, gdzie mogła ona się udać.

Działania poszukiwawcze z ramienia policji były koordynowane przez kom. Radosława Mariasa oraz podkom. Tomasza Chrzanowskiego. To właśnie ci policjanci, po niespełna godzinie od zgłoszenia zaginięcia, odnaleźli poszukiwaną kobietę.

Próby nawiązania z nią kontaktu były utrudnione, dlatego wezwano na miejsce karetkę pogotowia, która zabrała kobietę do szpitala.