170 lat temu zmarł generał Józef Bem, bohater dwóch narodów

10 grudnia 1850 roku, w Aleppo (Syria) zmarł polski i węgierski bohater narodowy – generał Józef Zachariasz Bem.

Generał Józef Bem urodził się 14 marca w 1794 roku w Tarnowie. Był wielkim polskim generałem, strategiem, inżynierem wojskowym, ale też i pisarzem. Stworzył pierwsze oddziały wojsk rakietowych w Wojsku Polskim, był dowódcą artylerii czynnej Wojska Polskiego w czasie powstania listopadowego, a także działaczem politycznym Wielkiej Emigracji, założycielem dwóch emigracyjnych organizacji Towarzystwa Historyczno-Literackiego i Towarzystwa Politechnicznego Polskiego w Paryżu.

Wreszcie był uczestnikiem Wiosny Ludów i faktycznym dowódcą trzeciej rewolucji wiedeńskiej w 1848 r. oraz naczelnym wodzem powstania węgierskiego 1848–1849 i feldmarszałkiem armii Imperium Osmańskiego.

Józef Bem wsławił się w bitwie pod Ostrołęką. Stoczono ją w czasie powstania listopadowego. Wówczas popisał się śmiałą szarżą artyleryjską. Udało mu się zatrzymać rosyjskie natarcie, dzięki czemu umożliwił wycofanie się resztek polskiej armii. W bitwie pod Ostrołęką został ranny. Na polu walki 4 czerwca mianowano go na pułkownika.

„(…) pełnię swego talentu dowódczego i brawurową odwagę objawił, dowodząc artylerią podczas walk powstańczych pod Iganiami, ratując polskie oddziały od klęski pod Ostrołęką, czy też w trakcie obrony Warszawy.” – napisano na profilu na Facebooku Historia – wczoraj i dziś.

W 1973 roku, w 142. rocznicę bitwy, odsłonięto pomnik Józefa Bema w Ostrołęce.

Bem to jednak bohater dwóch narodów. Dowodził wojskami węgierskimi i Legionem Polskim podczas Powstania Węgierskiego. Udało się mu wyzwolić Siedmiogród i został mianowany Naczelnym Wodzem armii węgierskiej.

– W 1848 roku kilka tysięcy polskich ochotników, wśród nich wybitni generałowie tacy jak Dembiński, Wysocki i Bem walczyli za naszą i waszą wolność na Węgrzech – mówił podczas ostatniego Święta Węgier w Ostrołęce zastępca dyrektora Węgierskiego Instytutu Kultury Péter Kertész.

„Legenda Bema jednak nie umarła – czytamy z kolei w książce Andrzeja Hildebrandta „Węgry. Przewodnik historyczny” – Węgrzy nie zapomnieli o bohaterze walk o wolność naszą i waszą – o ojczulku Bemie (Bem ápo), jak nazywały się go „jego dzieci”, czyli honwedzi Armii Siedmiogrodzkiej. W każdym węgierskim mieście i miasteczku jest dziś ulica Bema, a w Budzie znajduje się wzruszający brązowy pomnik generała na placu jego imienia, nieopodal nabrzeża Bema.”

Józef Bem zmarł 10 grudnia 1850 roku w Aleppo, w wieku 56 lat. Zmarł na malarię. Przed śmiercią miał powiedzieć: „Polsko, Polsko! Ja cię już nie zbawię”. Żegnając generała, Cyprian Kamil Norwid napisał wiersz „Bema pamięci rapsod żałobny”.

Odznaczono go Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Kawalerskim Orderu Legii Honorowej, Orderem Zasługi Wojskowej I Klasy zdobionym diamentem z Korony św. Stefana, a także Orderem Zasługi Wojskowej II Klasy.